Piec – serce każdego domu. Wymaga systematycznego dołożenia paliwa – tak aby płomień nie zgasł. Wymaga też konserwacji i okresowego przeglądu. W zamiast za to masz w domu ciepło.
Kiedy piec zaczyna “pikać” dokładasz paliwa. I tak dalej kręci się kabarecik. Do pewnego czasu. Kiedy nie został usunięty popiół a jedynie dolane paliwo to on zaczyna mieć problemy z działaniem pełną parą. Trochę popracuje, aby następnie znowu się wyłączyć.
Dom się wychładza, woda jest zimna.
“Jak często pani opróżnia popiół? Czyści piec?” – takie pytanie zadał mi pan, który robił przegląd mojego pieca.
No właśnie…kiedy robiliśmy sobie ostatnio “przegląd”? Ale czego?
- stanu zdrowia,
- relacji,
- wartości?
- Inne (…)
Scenka, jaka do mnie wraca – z życia wzięta. U mnie w domu.
Jest problem z włączeniem pieca. Usuwamy popiół i podejmujemy kolejną próbę. Tym razem sukces. Ale na ciepłą wodę to trzeba niestety zaczekać. Kilka razy sprawdzanie strumienia wody – cały czas zimna.
I ta jedna powracaja myśl – przecież ja chciałem się jedynie wykąpać.
Niby nic. Rutyna dnia codziennego, a jednak – jak się zdaje – coś co – myślimy – że jest oczywiścte, w istocie okazuje się zgoła inne.
Fryderyk Karzełek w swojej książce “Heksagon szczęścia” mówi, iż „Szczęście to balans w sześciu obszarach życia – zaniedbując jeden, tracisz stabilność całego heksagonu.” A mowa o:
- Zdrowie – ciało i umysł w dobrej kondycji
- Relacje – bliskie i wspierające kontakty
- Praca / pasja – coś, co daje poczucie sensu
- Rozwój osobisty – nauka, nowe umiejętności, kreatywność
- Finanse / bezpieczeństwo – stabilność materialna i spokój
- Czas dla siebie / przyjemności – odpoczynek i radość z życia
Można by jeszcze przytoczyć myśl zaczerpnięta z książki „Sztuka szczęścia Poradnik życia” Jego Świątobliwość Dalajlama Howard C. Cutler, że „Szczęście zależy bardziej od stanu umysłu niż warunków zewnętrznych”.
Można by zadać pytanie: czym jest dla Ciebie szczęście? Czy jesteś szczęśliwa/y czy tylko bywasz?
A może trzeba sobie dać najpierw alibi a potem zgodę na szczęście?
Można postawić więcej pytań. Można też gdybać, co by było gdyby…
Fakt jest faktem – nikt Ci recepty na szczęscie nie da. Nikt również poza Tobą nie wprowadzi więcej równowagi do Twojej codzienności.
Bo ważna jest Twoja gotowość, Twoja decyzja. Twoja zgoda na szczęście.
Zmiana zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy uciekać od siebie.
Jeśli czujesz, że nadszedł Twój czas, dołącz do mojego mentoringu transformacyjnego i odkryj, jak może wyglądać życie na Twoich własnych warunkach.
To nie będzie szybka droga.
To będzie Twoja droga pełna odwagi i odkryć.
