Ciszę poranka przerwało ciche brzęczenie telefonu. Natalia nieśpiesznie sięgnęła po niego. – Kto to? pomyślała zaskoczona. Kilka razy przeczytała wiadomość, która właśnie przyszła od nieznajomego na jej profil w mediach społecznościowych.

– Cześć. Wydajesz się być naprawdę interesującą osobą. Co ostatnio sprawiło, że się uśmiechnęłaś?

Zaśmiała się lekko – Czy teraz już nawet na profilu biznesowym zaprasza się do sieci kontaktów z tekstem jak z aplikacji randkowej ?

Odczytała ponownie przesłaną wiadomość.
– Interesującą osobą? Co sprawiło, że się uśmiechnęłam? – o co chodzi? – pytała samą siebie.

– Być może właśnie to ten moment, ale na co? – zastanowiła się…

Długo spoglądała w dal zamyślona. Niby nic. Ot – zaczepna wiadomość. Bez podtekstów. W sumie sympatyczna. A jak wiele zmieniła. Cisza poranka nie była już taka cicha. Miała wrażenie, że słyszy bicie swojego serca. Radość?

Jeszcze niedawno zignorowałaby taką wiadomość uznając ją za niepoważny żart. To nie profil randkowy przecież. Trzymajmy poziom.

To też nie ten czas.

A dzisiaj…

Dzisiaj wszystko w jednej sekundzie zdawało się być jakieś inne.


– Odpisać? Czy zaczynać tą niezobowiązującą grę słów? – myślała.
Co napisać, aby nie było zbyt banalne, ale też nie pokazywać, że ją to ujęło. Że tych niby prostych kilka słów, ale napisanych w subtelny sposób zrobiło na niej duże wrażenie?


Postanowiła odpisać. Patrzyła na zapisane znaki. Studiowała każdą literę z osobna i cały tekst razem. Chyba tysiące razy. Kasowała po czym ponownie pisała. To samo.

– Czuję się, jak nastolatka – sama siebie nie poznawała. Jedno zdanie a ile emocji. Emocji, których już dawno w sobie nie miała. Zapomniała nawet, że takie są. A może nie chciała pamiętać.

Ale nie dzisiaj. Dzisiaj chciała tej nutki niepewności, bycia zaintrygowaną. Tego uśmiechu, który wciąż nie schodził z jej twarzy.

„Cisza poranka, kawa, nieoczekiwane pytanie od nieznajomego” – napisała. Wysłała. Miała wrażenie, że jej serce zaraz wyskoczy. I ta niepewność – co się dalej wydarzy?

Zanim się nie obejrzała, usłyszała ponowny dźwięk telefonu. Mignęła jej wiadomość od nieznajomego.



Powietrze pachniało jaśminem. A ona po raz pierwszy od dawna miała wrażenie, że coś właśnie rozkwita – powoli, cicho, ale nieodwołalnie…

Przewijanie do góry