Nie przez to, co się wydarzyło na zewnątrz, ale przez to, co musiałam zobaczyć w sobie. Mimo że chwilami nie chciałam. Udawałam, że tego nie widzę. 


Piszę to podsumowanie, aby nazwać zmiany, które już się wydarzyły.Pierwszy raz od dawna robię własne podsumowanie, bo w tym roku:

I. W kwestii rozwoju osobistego i duchowego:

  1. Mimo że od wielu lat intensywnie pracowałam nad sobą i swoim rozwojem osobistym to tak naprawdę w dużej mierze był to rozwój duchowy. Uświadomiłam sobie, jak wiele rzeczy mam jeszcze do przepracowania i zamknięcia. 
  2. Pracowałam nad swoją odpornością psychiczną, ze swoim cieniem. Nad stawianiem granic, relacjami,. Uwolniałam się od oceny własnej wobec innych. Wyostrzyła się moja intuicja, która jeszcze mocniej wyznaczała kierunek działań. Uczyłam się ufać sobie w drodze do celu.
  3. To była też nauka oddania kontroli i puszczenia, odpuszczenia. Pracowałam, aby odważnie iść do przodu i zmieniałam ograniczające przekonania.

II. W kwestii pracy i projektów zawodowych:

  1. Zaczęłam regularnie pisać posty w social mediach – coś, co wcześniej było tylko hobby, stało się codziennością. Napisałam artykuł do magazynu i zaczęłam prowadziłam bloga na stronie internetowej. Piszę też posty dla klientów, wspierając ich w budowaniu marek personalnych.
  2. Utworzyłam profil na TikTok i Instagramie.
  3. Nagrałam video w stroju Superbohaterki.
  4. Byłam ponad 5 razy nad morzem – w tym w mojej kochanej Gdyni.
  5. W ciągu 1,5 dnia Przejechałam Polskę z południa na północ. 
  6. Wzięłam udział jako mentorka w programie mentoringowym. Za chwilę zaczynam kolejny program.
  7. Wzięłamudział w nagraniu w radio, gdzie rozmawiałam z innymi ekspertami o jawności wynagrodzeń.
  8. Wystąpiłam w podcaście poruszającym temat pewności siebie.
  9. Zaczęłam współtworzyć podcast dla innych kobiet, w ktorym rozmawiamy o równowadze między życiem osobistym a zawodowym.
  10. Zaczęłam kręcić filmiki.
  11. Zrezygnowałam z pracy na etacie i tym samym zaczęłam spełniać swoje marzenia.

III. Życie prywatne i relacje:

  1. Wróciłam do własnego domu po 1,5 roku nie mieszkania w nim. Stawiłam twarz życiu, którego wcześniej unikałam. Wróciłam do „bałaganu” – w przenośni i dosłownie – by uporządkować nagromadzone przez lata emocje i niewypowiedziane słowa. Wyrzucić, oddać to, co nie jest moje, i zrobić przestrzeń na coś zupełnie nowego.
  2. Zrobiłam zakupy do domu przewyższający mój budżet – aby kupić dodatki do domu, tak aby nadać mu nowy klimat. Mój klimat.
  3. Kupiłam sobie dziecinną pościel w księżniczki – może to dziecinne, ale dla mnie ważne.
  4. Kupiłam sobie złotą suknię – przechadzałam się w niej po parku. Nakręciłam w niej filmik, jak odbieram Oskara za Osobowość Roku. Założyłam ją również na rozdanie nagród dziennikarskich i przechadzałam się w niej po plaży. 
  5. Po raz pierwszy mam bardzo dużo osobistych zdjęć – na których ja jestem bohaterką. Zamieszczam je w social mediach i spojrzałam na siebie zupełnie inaczej. 
  6. Pierwszy raz wybrałam z moją 15-letnia córką do kawiarni już nie na gorącą czekoladę, ale na kawę.
  7. Nigdy nie spodziewałam się, że będę miała w domu koty. A teraz mam dwa. 
  8. Zrezygnowałam z wielu relacji, które – w moim odczuciu – były dla mnie toksyczne. W ten sposób wybrałam tak naprawdę siebie.
  9. W ciągu ostatnich 3 tygodni byłam 3 razy w podróży, gdzie pracowałam i relaksowałam się – tak jak zawsze chciałam.
  10. Zgodziłam sie nocować w hotelu, aby mój syn mógł zrobić imprezę w domu. Nie miałam nic przeciwko. Wróciłam następnego dnia.

W drodze powrotnej miałam takie poczucie, że jestem już bardzo zmęczona. Ale to nie było zmęczenie podróżami – tylko wszystkim tym, co w tym roku się wydarzyło. 

Ten powrót do domu był dla mnie symboliczny – jakbym pierwszy raz od bardzo długiego czasu “wracała do siebie”. 

I wiem, że jestem gotowa na Nowy Rok. Na rok zupełnie inny niż wszystkie do tej pory. Bo ja jestem juz w zupełnie innym miejscu. Poukładana sama ze sobą – ale zupełnie na innym poziomie.

Otwieram się na zupełnie nowy rozdział – życie na pełnej petardzie. Odpaliłam ją już w tym roku, ale pełną jej moc zobaczę w kolejnym. Jestem ciekawa tej podróży. 

Czuję ekscytację. Jestem gotowa na zmiany.

Mijający rok nauczył mnie: zmiana zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy uciekać od siebie.

Jeśli czujesz, że nadszedł Twój czas, dołącz do mojego mentoringu transformacyjnego i odkryj, jak może wyglądać życie na Twoich własnych warunkach.

To nie będzie szybka droga. 

To będzie Twoja droga pełna odwagi i odkryć. 

*obrazek: źródło: Pixabay

Przewijanie do góry