Z perspektywy czasu ja swojej wizji, stylu zarządzania poszukiwałam. Nie przyszło to od razu.
Wiedziałam, że w centrum zainteresowania będzie drugi człowiek, jego potrzeby. Wiedzy poszukiwałam w literaturze branżowej, na różnego rodzaju szkoleniach. Dzielenie się doświadczeniem przez innym było dla mnie inspiracją.
Początki nie były łatwe – awans wewnętrzny na stanowisko menedżerskie niesie za sobą szereg wyzwań: zmiana perspektywy, budowanie autorytetu, siebie w roli przywódcy, sprawczości, odwagi przy podejmowaniu decyzji.
Nie od razu też potrafiłam stawiać granice. Nie mając pewności w tej roli chciałam zadowolić wszystkich. Zbyt wiele brałam na swoje barki. Myślałam, że działając w ten sposób mój zespół będzie zadowolony ze swojego szefa.
Myliłam się. To nie była słuszna droga. Tracili na tym wszyscy – zespół i ja.
Chciałam być liderką:
- który w centrum ma drugiego człowieka;
- jest otwarty na informację zwrotną zespołu;
- który rozmawia z zespołem;
- wspiera, motywuje i zachęca do rozwoju;
- ma odwagę przyznać, że również popełnia błędy.
Aby skutecznie przewodzić innym niezbędne jest zbudowanie swojego poczucia własnej wartości, sprawczości, pewności w podejmowaniu decyzji, ale przede wszystkim odwagi. To również budowanie autentyczności, zarządzania zgodnie z wartościami własnymi.
Warto wspomnieć, iż jest również nauka dystansu, odporności na opinię, krytykę, balansowania między osobowościami, szukania klucza do efektywnej komunikacji, rozwiązywanie konfliktów, zarządzanie kryzysami, przeprowadzenie procesu offboardingu.
To też oczekiwania innych wobec Twojej roli. To podejmowanie decyzji niepopularnych
i przeprowadzanie takich rozmów. To też samotność w obliczu podjętych decyzji.
Są to kwestie bardzo obciążające, spalające.
W trakcie swojego prawie 10-letniego doświadczenia prowadziłam kilka zespołów. Początkowo było to zarządzanie zespołami pracującymi w trybie stacjonarnym. W tym momencie prowadzę blisko 20-osobowy zespół rozproszony, wielopokoleniowy
z zachowanymi parytetami.
Każdy lider mówi, że jego zespół jest najlepszy. Mój taki jest – bo gromadzi całą moją dotąd zdobytą wiedzę w obszarze zarządzania uzupełniając o niedawne udokumentowane nabycie kompetencji w obszarze coachingu i mentoringu.
Na przestrzeni tych prawie 10 lat ja również się zmieniałam, pracowałam nad sobą, aby jak najlepiej wspierać zespół i aby w konsekwencji być liderką, jaką od początku chciałam być.
Na sesjach, jakie prowadzę wspieram osoby dopiero rozpoczynające ścieżkę zawodową
w obszarze zarządzania, ale także takie, które pragną dalej rozwijać swoje kompetencje, poszerzać perspektywę.
Poza samymi kwestiami technicznymi w zakresie budowania i prowadzenia zespołu towarzyszę w procesie wewnętrznego wzmocnienia roli, budowania swojej sprawczości, odwagi. Pracujemy nad kwestią opinii, krytyki ze strony innych. Przechodzimy również przez kwestie prowadzenia spotkań z klientami, ale również wystąpień publicznych.
